środa, 21 czerwca 2017

Rainbow Mountains, krajobraz pędzlem malowany


Jeśli są miejsca na świecie malowane pędzlem... to takim z pewnością są Rainbow Mountains w Peru. Około 3 godzin jazdy busem z Cuzco, potem niecałe 2 godziny trekingu i naszym oczom ukazuje się widok nieziemski i niesamowity. Tym bardziej piękny... gdyż stworzyła go natura.

wtorek, 20 czerwca 2017

Mountain biking - peruwiański sprawdzian dla poznańskich rowerzystów :-)


Kiedy naszej peruwiańskiej gospodyni opowiadaliśmy o naszych wrażeniach z dzisiejszego dnia, śmialiśmy się, że wypoczniemy dopiero po powrocie do domu. W Cuzco można robić chyba... z milion rzeczy :-) I dzisiaj nie było inaczej, wstaliśmy dość wcześnie.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Machu Picchu... spełniamy marzenia


Czy trzeba opisywać powyższe zdjęcie? Ruiny inkaskiego miasta w 2007 roku wpisane na listę siedmiu nowych cudów świata a od 1983r. na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Marzenie każdego podróżnika :-)

MACHU PICCHU!!!
Byliśmy i my! :-)

niedziela, 18 czerwca 2017

Święta Dolina Inków


Okolice Cuzco to jeden z najczęściej odwiedzanych regionów Ameryki Południowej. Kilkanaście kilometrów od miasta znajduje się dolina rzeki Urubamby - Święta Dolina Inków. To tutaj po śniadaniu udaliśmy się dzisiaj.

sobota, 17 czerwca 2017

Roztańczone Cuzco, lekcja gotowania i rowery


Do Cuzco dotarliśmy po zmroku. Prosto z dżungli... dosłownie :-) W mieście trwają właśnie obchody Bożego Ciała. Ok. 80-90% Peruwiańczyków to katolicy. Oprócz procesji dość hucznie świętowano. Na Plaza de Armas (centralny plac miasta) tańczące grupy ludzi zatrzymały nas na dłuższą chwilę.

piątek, 16 czerwca 2017

W amazońskiej dżungli nawet deszcz nam nie straszny...


We wtorek jeszcze przed świtem dotarliśmy do Cuzco. Nocną jazdę autobusem właściwie w całości przespaliśmy. I dobrze! Za oknem panowała ciemność, ale czuć było, że trasa jest trudna. Czasem lepiej nie widzieć tu pewnych rzeczy :-)
Z dworca autobusowego odebrało już nas umówione biuro turystyczne. Wsiedliśmy do kolejnego busa i jedziemy do dżungli!!!

wtorek, 13 czerwca 2017

Jezioro Titicaca i pływające wyspy Uros


Wyspaliśmy się dzisiaj na całego... pobudka o 5:00 :-) Śniadanie, po którym zostawiliśmy bagaże w depozycie, a sami ruszyliśmy na wyspy Uros. Właściwie nie sami, bo z grupą ok. 30 turystów. Samotna wyprawa byłaby pewnie podobna. Wszystko przebiegło zgodnie z tym jak opisywał przewodnik. Ale tak jak ostatnio, kilka słów wstępu.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kanion Colca... i Peru coraz bardziej kolorowe


Punktualnie o 3:30 w nocy ruszyliśmy spod hostelu w Arequipie kilkunastoosobowym busem. Cel? Kanion Colca. Przez znane źródła uważany za największy kanion na świecie. Dwukrotnie głębszy od Wielkiego Kanionu Kolorado. Z jednej strony osiąga wysokość 3200 m n.p.m., z drugiej aż 4200 m n.p.m. Z ciekawostek dodam, że pierwszą wyprawą, która przepłynęła rzekę na całym górnym odcinku w kanionie była Polska ekspedycja, która do kanionu dotarła w 1981r. Ich wyczyn odbił się szerokim echem na całym świecie.

niedziela, 11 czerwca 2017

Arequipa, u stóp wulkanu El Misti

Jesteśmy w Arequipa. Drugie co do wielkości miasto w Peru, prawie milion mieszkańców, średnia wysokość, na jakiej leży to... 2335 m n.p.m. Nazywane Ciudad Blanca, gdyż zbudowane zostało z jasnej wulkanicznej skały. Leży u stóp idealnego stożka wulkanu El Misti (prawie 6 tys. m n.p.m.) W klimatycznym hostelu śniadanie serwuje się na tarasie, tym samym zjedliśmy je dzisiaj z takim widokiem...


Wydrukuj przepis